Dlaczego zresztą ojcowie mieliby nie być zdolni do wykonywania tych zajęć na równi z matkami i nie przyczyniać się w tym samym stopniu do rozwoju i chronienia dzieci? Sens ich współuczestnictwa zatraca się, jeśli robią to z uprzejmości dla żony, co ma oznaczać, że nie uważają tego za godne siebie zajęcia, lecz tylko za niezwykłe objawy szlachetności ze swej strony. Wszystkie prace powinny być wykonywane na zasadach równego partnerstwa. I rzeczywiście rośnie liczba ojców, którzy mając żony pracujące poza domem w pełnym wymiarze godzin, udzielają się w większym niż one wymiarze opiece nad domem i malutkimi dziećmi.
Ojcowie nie przyzwyczajeni do samej idei męskiego uczestnictwa w pielęgnowaniu niemowląt mawiają: „Poczekam aż dziecko będzie bardziej przypominać z wyglądu człowieka”. W ten sposób tracą, niestety, cenny czas. Gdy ojciec czeka, matka staje się jedynym ekspertem. Trudniej jest potem ojcu osiągnąć ten sam status w zakresie obowiązków rodzicielskich.
Większość matek, podejmując się pielęgnacji pierwszego dziecka, również odczuwa początkowo niepokój. Ale nie mogą odłożyć tego na później. Muszą zaczynać natychmiast i szybko nabierają wprawy.
Uważam, że ojciec pracujący na pełnym etacie — nawet w sytuacji, gdy matka pozostaje w domu — zachowa się najwłaściwiej wobec dzieci oraz żony, i z pożytkiem dla siebie samego, jeśli po powrocie z pracy i w czasie weekendów przyjmie na siebie połowę lub więcej obowiązków związanych z dziećmi (i uczestnictwo w zajęciach domowych). Cierpliwość i możliwości matki wyczerpują się przecież pod koniec dnia. (Z ojcem byłoby nie inaczej, gdyby miał dzieci przez cały dzień na swojej tylko głowie). Dzieci bardzo skorzystają na wiążących się z tym zmianach w sposobie sprawowania opieki i kontroli.
Gdy ojciec traktuje swój udział w obowiązkach domowych jako rzecz oczywistą, dla żony jest to czymś więcej niż tylko zmniejszaniem ciężaru jej pracy i zapewnianiem wieczorami towarzystwa przy zajęciach, którym w ciągu dnia musiała podołać sama. Oznacza to, że mąż uważa tę pracę za rozstrzygającą o całości życia rodzinnego, wymagającą ogromnej dozy rozsądku i wielkich umiejętności, obowiązującą w równym stopniu jego — gdy jest w domu — co żonę. To właśnie synowie i córki muszą widzieć w codziennej realizacji, żeby wyrośli na ludzi nie obarczonych przesądami na temat płci.
Ojcowie mogą podawać niemowlęciu butelkę, karmić je łyżeczką i przewijać, ubierać starsze dzieci, wycierać łzy i nosy.
Ciąża – problemy i porady
Dbaj o sowje dziecko
