Wielu lekarzy i psychologów uważa, że bardzo korzystne dla matki jest podanie jej noworodka bezpośrednio po porodzie. Istotnie, dla wielu (choć nie wszystkich) matek ważną rzeczą jest w pełni świadome uczestnictwo w porodzie. Odczuwają one potrzebę przystawienia dziecka do piersi zaraz po jego urodzeniu. Wiele położnych uważa, że matki, które miały taką możliwość, z większym powodzeniem karmią następnie swoje dzieci piersią. Prawdopodobnie taka potrzeba pokrywa się ze zjawiskiem spotykanym u wielu zwierząt, takich np. jak koza lub owca, które odczuwają instynktowną potrzebę polizania swego noworodka bezpośrednio po jego urodzeniu: jeżeli zwierzęciu się to uniemożliwi, a następnie po czterech godzinach z powrotem dostarczy, to koźlę lub jagnię zostanie odrzucone (koza na przykład na śmierć stratuje swe nowo narodzone koźlątko). Ponadto jagnięta i inne zwierzęta odłączone od swych matek zaraz po urodzeniu wprawdzie rozwijają się normalnie, ale ich zachowanie jest nieprawidłowe, a po osiągnięciu dojrzałości są złymi matkami, przy czym wśród ich potomstwa notuje się dużą śmiertelność. Istnieje na ten temat obszerna literatura.
Uważamy, że najwłaściwszym miejscem dla noworodka na oddziałach położniczych, o ile nie jest chory, jest miejsce u boku matki, tak by mogła cna go popieścić i nakarmić, gdy tylko tego zapragnie. Uważam także, że opieka pielęgniarki nad noworodkiem powinna się ograniczać wyłącznie do dzieci chorych i wcześniaków, które wymagają stałego nadzoru.
